sobota, 12 kwietnia 2008

O radę serca zapytaj.


Czasami tak w życiu się zdarza
że nie wiesz co czynić i jak.
Bo rozum formułki powtarza,
a tobie chęci lub odwagi brak.

Tu łatwe się śmieją zdobycze,
a z drugiej strony coś ostrzega Cię.
To ryzykowne, tamto znów zwodnicze,
co czynić nie wiesz, lecz słuchaj mnie.

Gdy nie wiesz, o radę serca zapytaj
i uczyń jak ono nakaże ci.
Kwiat szczęścia na dobrej glebie zakwita,
o myty przez rosy czyste łzy.

Gdy nie wiesz, własnego serca się poradź,
nie czekaj, lecz drogą wskazaną idź.
Bo kiedyś nagrody przyjdzie pora
i poznasz co znaczy dobrym być.

Zapomnieć o sobie nic więcej,
to krótka i łatwa jest rzecz.
Nie trzeba zbyt wielkich poświęceń,
by zgubić uśmiech i nie spojrzeć w wstecz.

Sumienie na zyski nie patrzy
i w swoich prawach nieustannie trwa.
A ten co daje znacznie jest bogatszy,
niż ten co wszystko dla siebie ma.

Gdy nie wiesz, o radę serca zapytaj
i uczyń jak ono nakaże ci.
Kwiat szczęścia na dobrej glebie zakwita,
o myty przez rosy czyste łzy.

Gdy nie wiesz, własnego serca się poradź,
nie czekaj, lecz drogą wskazaną idź.
Bo kiedyś nagrody przyjdzie pora
i poznasz co znaczy dobrym być.

poniedziałek, 7 kwietnia 2008

Port bez mew.

Kto tak jak ja szedł przez życie sam,
pod prąd, pod wiatr, drogę zna.
Pod wiatr, pod prąd, szedł tak długo aż odnalazł port,
na brzegu nocy i dnia.

Port, w którym nie ma mew,
bez żagli port, bez bocianich gniazd,
port w którym jesteś Ty i tylko Ty,
tak blisko mnie jak oczu Twoich blask.

Bez żagli port, bez bocianich gniazd,
bez szumu fal, krzyku mew.
Łączący dwa, brzegi morza, które zawsze trwa,
w zwierciadle nocy i dnia.

Port, w którym nie ma mew,
bez żagli port, bez bocianich gniazd,
port w którym jesteś Ty i tylko Ty,
tak blisko mnie jak oczu Twoich blask.

Kto tak jak ja szedł przez życie sam,
pod wiatr, pod prąd drogę zna.
Pod wiatr, pod prąd, szedł tak długo aż odnalazł port,
na brzegu nocy i dnia.

czwartek, 3 kwietnia 2008

Zorro

Noc maską kryje mu twarz,
gdy czasem jak cień mija nas.
A wiatr przez dziesięć nosi go dróg
i dzwoni wśród skał, kopyt stuk.

To jedzie Zorro przez zielony hiacyntowy ląd,
jedzie Zorro w świat daleko stąd.
A konia ma jak obłok który gna przez noc do dnia,
to jedzie Zorro szpadę w garści ma.

Czmychnęły przed nim rzezimieszki zniknął po nich ślad
i nie jeden srogi żandarm zbladł
Biedakom grosik dal i serce a szynkarce kwiat,
jak złoty płomyk i odjechał w świat.

Czekamy na niego, od zmierzchu szarego.

To jedzie Zorro a gitarę pełną pieśni ma,
jedzie Zorro chociaż droga zła.
Półksiężyc co w pokrzywach świeci każe jechać mu,
więc jedzie Zorro, może jedzie tu.

Już kur trzy razy dziś piał,
nie zjedzie tu nikt z czarnych skał.
Bo w dzień, ta rumba traci swą moc
i Zorro co mknie w głuchą noc.

To jedzie Zorro przez zielony hiacyntowy ląd,
jedzie Zorro w świat daleko stąd.
A konia ma jak obłok który gna przez noc do dnia,
to jedzie Zorro szpadę w garści ma.

To jedzie Zorro a gitarę pełną pieśni ma,
jedzie Zorro chociaż droga zła.
Półksiężyc co w pokrzywach świeci każe jechać mu,
więc jedzie Zorro, może jedzie tu.

wtorek, 25 marca 2008

Ali alo


Ali alo nie znaczy nic,
tak może śpiewać sobie pierwszy lepszy ptak.
Ali Alo no nie bądź zły,
to przecież bardzo miłe chociaż sensu brak.
Ali alo wesoło brzmi jak piłka wraca z echem i znajduje mnie,
więc nie rób groźnej miny i uśmiechnij się.
Ali alo a gdyby dziś,
podłożyć pod te słowa bardzo ważną treść.
Ali alo to dobra myśl,
niech tylko dla nas dwojga znaczy kocham Cię.
Ali Alo i nie wie nikt to tajemnica nasza umówiony znak
i tylko ja zrozumiem gdy zaśpiewasz tak....

Ali alo mam dosyć już,
tak może śpiewać sobie byle jaki ptak.
Ali alo za mało słów
i po co to ukrywać gdy się kocha tak,
Ali alo nie starcza mi,
chcę słyszeć wielkie słowa i banały też
Sam wybierz jakie zechcesz,
Ty najlepiej wiesz.

czwartek, 13 marca 2008

Piosenka z przeszłości

Twarze jak liście, z cienkiego złota,
księżyc o perłowych piórach,
śnił o drzewach kryształowych.

Ciemność jak piasek, żółtej pustyni brzeg.
Zapalono gwiazdy w kwiatach caprifolium,
świecznik z czarnego szkła ląd.
Mówi piasek pod stopami:
raz choć jeden pójdź sennym ogrodem,
ciemnym jak słodycz róż.

Tu przeczytasz słowa na kamiennych drzwiach,
kiedyś byłam Tobą, jutro będziesz mną.
Kiedy mijasz bramy śmierci, kiedy wkraczasz w próg miłości.

Wspomnij napis ten, przechodniu,
byłem Tobą, Ty mną będziesz.
Skrzydlaty chłopczyk, dłonią marmurową
śmiejąc się napiął swój łuk.
Wszystko co nas jeszcze dzieli,
znika jak z wiosną śnieg.

środa, 5 marca 2008

Gwiazdka z nieba

Od dawna żyję wśród chmurek,
o których mówisz mi tak:
są chmurki białe i bure
i każdy kocha je ptak.

Czy jesteś chłopcem czy ptakiem?
Czy kochasz chmurki czy mnie?
A jeśli chmurki to jakie?
Te bure pewno i złe.


Tyle gwiazdek w nocnym niebie.
chociaż jedną przywieź mi,
żebym miała ją od Ciebie,
jak lusterko pełne mgły.
Żebym mogła w dzień i w nocy,
gdy wśród chmurek pędzisz czas,
w gwiazdce ujrzeć Twoje oczy,
w gwiazdce ujrzeć Twoją twarz.


Nie będą w oku mym solą,
te chmurki bure i złe,
gdy od nich mi Twój samolot,
przywiezie gwiazdkę lub dwie.


Od dawna żyję wśród chmurek,
o których mówisz mi tak:
są chmurki białe i duże
i każdy kocha je ptak.

Tyle gwiazdek w nocnym niebie,
chociaż jedną przywieź mi,
żebym miała ją od Ciebie,
jak lusterko pełne mgły.
Żebym mogła w dzień i w nocy,
gdzie wśród chmurek pędzisz czas,
ja chce ujrzeć Twoje oczy ,
ja chce ujrzeć Twoją twarz.

Żebym mogła w dzień i w nocy,
gdy wśród chmurek pędzisz czas,
ja chce ujrzeć Twoje oczy ,
ja chce ujrzeć Twoją twarz.

Ja chce ujrzeć Twoją twarz!

piątek, 22 lutego 2008

Nic nikomu nie mów.


Nie tylko nam, nie tylko nam,
przesłonił wszystko pośpiesznych wrażeń wiek.
A kiedy noc, wśród czterech ścian,
już nas zamknęła, ktoś nagle pierwszy wszedł.

Nic nikomu nie mów, nic nikomu nie mów.
Niech ludzie dalej myślą, że jak dawniej wszystko, między nami trwa.
Nic nikomu nie mów, nic nikomu nie mów.
Patrz w oczy me jak przedtem, powtórz głośnym szeptem
słowa, których brak...

Nie, nie mów nic nikomu,
któż umiałby nam pomóc?
Czas, może czas uparty, rozda nowe karty
W tej milczącej grze, kto wie...


Nic, nikomu nie mów, nic nikomu nie mów.
Patrz w oczy me jak przedtem, powtórz głośnym szeptem
słowa których brak...

Nie, nie mów nic nikomu,
któż umiałby nam pomóc?
Czas, może czas uparty, rozda nowe karty,
w tej milczącej grze, kto wie?