poniedziałek, 7 kwietnia 2008

Port bez mew.

Kto tak jak ja szedł przez życie sam,
pod prąd, pod wiatr, drogę zna.
Pod wiatr, pod prąd, szedł tak długo aż odnalazł port,
na brzegu nocy i dnia.

Port, w którym nie ma mew,
bez żagli port, bez bocianich gniazd,
port w którym jesteś Ty i tylko Ty,
tak blisko mnie jak oczu Twoich blask.

Bez żagli port, bez bocianich gniazd,
bez szumu fal, krzyku mew.
Łączący dwa, brzegi morza, które zawsze trwa,
w zwierciadle nocy i dnia.

Port, w którym nie ma mew,
bez żagli port, bez bocianich gniazd,
port w którym jesteś Ty i tylko Ty,
tak blisko mnie jak oczu Twoich blask.

Kto tak jak ja szedł przez życie sam,
pod wiatr, pod prąd drogę zna.
Pod wiatr, pod prąd, szedł tak długo aż odnalazł port,
na brzegu nocy i dnia.